Znajdujesz się Strona główna Porady prawne Prawo cywilne Rozgraniczenie nieruchomości, a skutki zwrotu wniosku przez sąd

Rozgraniczenie nieruchomości, a skutki zwrotu wniosku przez sąd

Procedura rozgraniczenie nieruchomości jest postępowaniem, które przechodzi przez dwie fazy, tj. fazę administracyjną, kończącą się z reguły wydaniem decyzji przez organ administracji publicznej, bądź też zawarciem ugody pomiędzy stronami oraz przez fazę sądową. Dziś zajmiemy się problemem związanym z fazą sądową, w szczególności decyzją Sądu o zwrocie wniosku z uwagi na brak uiszczenia opłaty sądowej i konsekwencjami jakie taki zwrot rodzi dla wnioskodawcy.

Aby przybliżyć problem jaki pojawia się na tle zwrotu wniosku przez sąd, posłużę się przykładowym stanem faktycznym.

Załóżmy zatem, że jako wnioskodawca, ktore chce uregulować sporny przebieg granicy z sąsiadem występujesz do urzędu z wnioskiem o przeprowadznie procedury rozgraniczeniowej. Organ ogłasza przetarg mający na celu wyłonienie geodety, którego obowiązkiem będzie ustalenie przebiegu granicy. Geodeta wyznacza granicę zgodnie z jej obecnym położeniem i użytkowaniem. Następnie organ wydaje tzw. decyzję rozgraniczeniową, tj. ustalającą przebieg granicy zgodnie z ustaleniami geodety. Decyzja ta jest dla Ciebie korzystna. Jednakże nie jest ona korzystna dla sąsiada, który toczy o nią od lat spory sąsiedzkie. Prawem sąsiada jest zatem możliwość wystąpienia, w terminie 14 dni od doręczenia decyzji, z wnioskiem o przekazanie sprawy do rozstrzygnięcia sądowi cywilnemu. Sąsiad z prawa tego korzysta, po czym organ przekazuje akta wraz z wnioskiem do sądu. Sąd natomiast wzywa sąsiada do uiszczenia opłaty sądowej od wniosku, która nie zostaje jednak uiszczona. W związku z brakiem uiszczenia opłaty sąd zarządza zwrot wniosku i zwraca akta sprawy do organu administracji. Przez cały ten czas nie jesteś informowany o czynnościach sądu, w tym o zwrocie, który jak się okazuje może mieć dla Ciebie negatywne konsekwencje.

Wydawać by się mogło, że zarządzony przez sąd zwrot wniosku zakończy postępowanie rozgraniczeniowe, bo przecież brak opłaty od wniosku może oznaczać, że sąsiad nie chce procedować sprawy przed sądem. Tym samym korzystna dla Ciebie decyzja o rozgraniczeniu powinna się uostatecznić w terminie 14 dni od jej doręczenia przez ostatnią ze stron.

Niestety nic bardziej mylnego. Przez pewien czas w orzecznictwie były spory czy decyzja po zwrocie akt przez sąd, wobec braku merytorycznego rozstrzygnięcia może być uznana za ostateczną, czy też z chwilą przekazania sprawy do sądu decyzja ta traci moc. A skoro traci moc, to tak jakby nie była wydana.

Zagadnienie to rozstrzygnął Sąd Najwyższy w Uchwale z dnia 30 października 2014 r. III CZP 48/14, który stwierdził przede wszystkim, że wnioskodawcą w sprawie o rozgraniczenie w jej fazie sądowej jest nadal strona, która wnosiła o rograniczenie nieruchomości do organu. A więc pomimo, że nie kwestionowałeś decyzji organu, a sprawa została przekazana do sądu na wniosek sąsiada, to nie sąsiąd powinien zostać obarczony obowiązkiem ponoszenia opłaty. Sąd Najwyższy uznał, że nie jest także prawidłowe wzywanie sąsiada do uiszczenia opłaty od wniosku. Jeżeli jednak sąd do opłaty wezwał, to brak jej uiszczenia nie powinienie skutkować zwrotem wniosku i zwrotem akt sprawy do organu.

I teraz najważniejsze, czyli konsekwencje dla Ciebie, a także dla pozostałych stron postępowania. Jeżeli zdarzy się, że sąd wbrew brzmieniu w/w Uchwały SN zarządzi zwrot wniosku i sprawa wróci do organu, wówczas to korzystna dla Ciebie decyzja nie uostateczni się, gdyż straciła ona moc z chwilą złożenia wniosku przez sąsiada o procedowanie sprawy przed sądem.

Co zatem zrobi organ? Prawdopodobnie umorzy postępowanie jako bezprzedmiotowe, bowiem po przekazaniu sprawy do sądu to sąd jest jedynie władny do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia. Faza administracyjna zakończyła się bowiem na skutek wniosku sąsiada.

Co zatem będziesz musiał zrobić, aby uzyskać decyzję rozgraniczeniową? Jak stwierdził Sąd Najwyższego w końcowym uzasadnieniu uchwały,  będziesz musiał ponownie wystapić z wnioskiem o rozgraniczenie nieruchomości i co z tym związane ponownie ponieść koszty geodety, i pilnować tym razem, aby nie doszło do zwrotu nieopłaconego wniosku niezadowolonego z decyzji sąsiada. W przeciwnym wypadku sprawa znów zatoczy koło (o ile oczywiście sąd rozpoznający wniosek zapomni o istnieniu przywoływanej powyżej uchwały i wezwie do uiszczenia opłaty sądowej sąsiada).